Świąteczna atmosfera w moim wykonaniu


Na kilka dni przed świętami, które dla jednych są bardzo istotne, dla drugich są kolejnymi dniami w roku, chciałabym podzielić się z Tobą kilkoma moimi spotrzeżeniami. Opowiem Ci także o tym jak wyglądają święta w moim wykonaniu.

Przez Francuskie Życie przewinęło się już kilka świątecznych tekstów, takich jak na przykład o świątecznym stole, poradnik prezentowy czy też kilka słów o ateiźmie i obchodzeniu świąt i to właśnie do tego ostatniego chciałabym się dzisiaj odnieść. Zrobić update, opowiedzieć czy coś się zmieniło. 

Moja wizja

Im więcej lat upływa mi we Francji tym mniej czuję tej 'magii' świąt. To już ósme święta, których nie spędzam tak jak bywało to kiedyś, z liczną rodziną, która na długo przed tymi dwoma ważnymi dniami umawiała się kto co robi - kto piecze jakie ciasto, kto ile robi pierogów, do kogo jechać najpierw. Od ośmiu lat spędzam ten czas z najbliższą rodziną i czasami przyjaciółmi jacy nas odwiedzają z tej okazji. W tym roku również spędzę kolejne święta z rodziną mojego chłopaka. 


Jak to tu wygląda? Tak jak zwykły, niedzielny obiad z bonusowym ciastem i czerwonym barszczem z uszkami, który jest zarezerwowany na grudniowe dni. Nie ma modlitwy, nie ma kościoła ani kolęd. Jest ciepło i rodzinnie, ale taki czas spędzamy co niedzielę już od ośmiu lat, od kiedy rodzina jest w komplecie. W tle świeci choinka, która nieziemsko pachnie, pod nią czasem znajdziesz jakiś drobny upominek - ale to rówież nie zawsze, gdyż rzadko sobie wręczamy prezenty. Najlepszym prezentem jest spędzony wspólnie czas, a nie nakręcanie spirali marketingu i wydawanie pieniędzy, które nie zawsze są na koncie. Pamiętam pierwsze święta spędzone we Francji i próbę odmówienia modlitwy przez mojego ojca. Moja wówczas siedmioletnia siostra spojrzała na niego i powiedziała, że nie musi tego robić, bo raczej nikt tutaj nie wierzy w boga. Od tamtej pory traktujemy wigilijne spotkanie jak zwykły, wspólny posiłek i spędzony razem czas. Gramy w gry, opowiadamy śmieszne anegdotki, oglądamy filmy. I tak jest zdecydowanie najlepiej. 




Własna filozofia

Oczywiście są w moim otoczeniu ludzie, którzy chodzą do kościoła i faktycznie celebrują ten dzień. Mam również znajomych, którym święta są zupełnie nie po drodze, gdyż są innego wyznania i tylko korzystają z wolnego dnia. Znam też ludzi - Polaków - którzy nie wyobrażają sobie spędzić świąt w wielokulturowej Francji, ponieważ tutaj w ogóle nie szanuje się tradycji.  Aż ma ochotę się powiedzieć - wolnoć, Tomku, w swoim domku i niech każdy robi to co uważa za słuszne i pasujące do jego przekonań. Prawdą jest jednak, że Francuzi (ci, którzy celebrują) robią to zupełnie inaczej - a więcej detali znajdziesz na stronie Madou, która świetnie to opisała!



Czy brakuje mi tradycji?

Od ośmiu lat spędzam święta w bardzo wąskim gronie najbliższych mi ludzi, praktycznie bez większych tradycji i obrządków, i... tak spędzony czas odpowiada mi najbardziej! Nie będę nikogo nawracać na mój sposób myślenia, na odejście od boga czy swoich poglądów - każdy z nas jest wyjątkowy i nie da się wszystkiego pogodzić. 

Nie brakuje mi świątecznej atmosfery, która była w Polsce. Brakuje mi ludzi, moich bliskich, których już długo nie widziałam. Musisz wiedzieć, że od czasu mojego wyjazdu do Francji, w Polsce byłam trzy razy i łącznie spędziłam tam miesiąc czasu - dwa tygodnie u mojej rodziny i bliskich, a dwa tygodnie u rodziny mojego chłopaka. Nie tęsknię za Polską, za polskimi świętami i tamtejszym życiem. Tęsknię jedynie za rodziną. Ale po tylu latach za granicą nie wyobrażam sobie ponownie spędzić Bożego Narodzenia w Polsce, z całym tym dziwnym obrządkiem i podniosłym nastrojem. Zdecydowanie preferuję ten mój luz i spokojną atmosferę. 



A Ty, jak spędzasz ostatnie dni grudnia? Opowiedz o tym!
Widzimy się niebawem w ostatnim tekście 2017 roku - będzie to podsumowanie tego szalonego roku. A na razie - trzymaj się ciepło!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujmy za odwiedziny i każdy komentarz! Choć opcja anonimowego pozostawiania komentarzy jest włączona prosimy ładnie abyś jednak zostawił jakiś podpis - milej się wtedy dyskutuje!
Komentarze zawierające reklamę czy też linki bądź obrażające nas/innych komentujących będą usuwane.

Pozdrawiamy!