Jarmark świąteczny w Bordeaux

ŚWIĄTECZNA ATMOSFERA WE FRANCJI

Sezon świąteczny zaczął się już w pierwszym tygodniu listopada - zaczęto montować światełka i choinki, witryny sklepowe zalały się prezentami i promocjami specjalnie na tę okazję, a w radio słychać już Last Christmas. W sumie cieszę się, że jarmark świąteczny zaczyna się wcześnie, mam wtedy okazję tam wstąpić i nie zostać zadeptaną przez masy ludzi. A tych jest całkiem sporo! 


Marché de Noël w Bordeaux choć wcale nie jest największym we Francji (ani nawet najpiękniejszym) to jednak co roku przyciąga masy ludzi. Jarmark co roku rozkłada się w tym samym miejscu - w Alejach Tourny, tuż obok opery i Wielkiego Hotelu; drewniane budki powstają tam już z początkiem listopada. Całość jest ogrodzona, zaś przy wejściach stoją ochroniarze. 

JARMARK ŚWIĄTECZNY BORDEAUX

Organizacja jarmarku

Jak pisałam wyżej, jarmark w Bordeaux co roku ląduje w Alejach Tourny w centrum miasta. żeby się tu dostać najwygodniej jest dojechać tramwajem linii B oraz C do przystanku Quinconces, a stamtąd pozostaje Ci jakieś dwie minuty na dotarcie do celu.
O ile się nie mylę są cztery wejścia, jedno główne od strony opery i hotelu oraz trzy boczne. Przy każdym stoi ochroniarz, który musi sprawdzić każdą torebkę i ewentualnie przejechać wykrywaczem metalu, więc błyskawicznie robią się kolejki.
Przez jarmark możesz przejść trzema alejami - jedną główną, gdzie znajdują się moim zdaniem najciekawsze stoiska; i dwoma bocznymi. Na samym jego końcu znajdują się atrakcje dla dzieci takie jak karuzela (?!) czy Święty Mikołaj w swoich saniach, z którym można zrobić sobie zdjęcie. Jest też skrzynka na listy! Dalej znajduje się targ choinek, do wyboru - do koloru!

ŚWIĄTECZNE DRZEWKA I DEKORACJE

O magii świąt

Marché de Noël jest miejscem zadbanym i wyjątkowo ładnie ozdobionym, jest też na czym zawiesić oko. Swego czasu była tu nawet budka z biżuterią z bursztynów z prosto z Bałtyku. Stanowisko to prowadziła przemiła para Polaków, z którymi zawsze było miło porozmawiać. Jak jednak stwierdzili kilka lat temu - robi się tu za drogo i nie opłaca im się przybywać tu z daleka. To prawda - ten jarmark jest cholernie drogi i jest w nim coraz mniej świąt. Czasem trafisz na jakąś sympatyczną budkę (o nich w kolejnej części wpisu), która może nie wpisuje się całkowicie w świąteczny kadr, ale jednak sprawia, że poczujesz tę magię świąt.

Niestety, business is business jak to mawia klasyk. Póki co nie usłyszysz świątecznych piosenek - z głośników wydobywają się energetyczne nuty Blondie czy The Beatles. Ceny są naprawdę bardzo wysokie, często za tę samą pierdołę zapłacisz mniej w zwykłym sklepie. Prawdą jest jednak iż większość stanowisk oferuje tutaj rzeczy home-made, więc i ceny idą w górę. Nie zmienia to jednak faktu, że bardzo mało butików oferuje rzeczy stricte świąteczne jak na przykład ozdoby, światełka czy stroiki. Większość to gadgety, bez których zdecydowanie można się obejść, ale znajdziesz też tutaj kilka ciekawych pomysłów na prezent dla bliskich!

JARMARK ŚWIĄTECZNY BORDEAUX

Co tutaj lubię

Jest kilka stanowisk, które jednak uwielbiam nad wszystko i to właśnie dla nich co roku tutaj przychodzę! Jak na przykład budka ze specjałami z Quebecku. W zeszłym roku chodząc po jarmarku trafiłyśmy na moment degustacji w tym właśnie miejscu. Nie ukrywam wcale faktu, że obie bardzo lubimy napoje alkoholowe, więc kiedy zaproponowano nam spróbowanie ich specjalności nie wahałyśmy się zbyt długo! Jednak mój zapał szybko ostygł kiedy tylko usłyszałam słowo 'whiskey'. To drugi (zaraz po wódce) alkohol, którego wręcz nie znoszę, jednak żeby nie wyjść na typową niezdecydowaną i zmienną kobietę postanowiłam spróbować. I wiesz co? Następnym razem jak tam wrócę to kupię butelkę, bo w życiu nie próbowałam czegoś tak fantastycznego! Whiskey z delikatną nutką syropu klonowego, jeśli tylko znajdę nazwę - na pewno Ci ją tu podam. A poza tym... uwielbiam ich akcent, uwielbiam rozmawiać z ludźmi z Quebecku!

Kolejny stand, który swego czasu podbił mi serce (teraz zastąpiono go innym, ale o podobynm wydźwięku) to stand z gazetami. I to nie byle jakimi! Można było wybrać sobie dowolną gazetę, a następnie podać datę urodzenia osoby, której chcielibyśmy taki prezent sprawić. Tym samym możesz dowiedzieć się ciekawych rzeczy jakie się działy w dniu, w którym przyszedłeś na świat! Prawda, że świetne? W tym roku zastąpiono to zdjęciami z 1900 roku miejscowości ze wszystkich regionów Francji.

Świetnym miejscem jest również budka z figurkami do szopek. Regionalni artyści tworzą je i ewentualnie malują, można też dostać 'czyste' figurki i pomalować je według własnego uznania. Detale są niesamowite i to jedno z nielicznych stanowisk, gdzie naprawdę czuć święta. Zawsze jest tam masa ludzi!

JARMARK ŚWIĄTECZNY BORDEAUX

JARMARK ŚWIĄTECZNY BORDEAUX

Chyba nie muszę wspominać, że uwielbiam te jesienno-zimowe przekąski, których zawsze tutaj pełno. Zapachy, jakie tutaj się unoszą przyprawiają moje serduszko o szybsze bicie, zaś żołądek tańczy piruety. Tradycyjnie trzeba napić się grzanego wina z przyprawami i pomarańczą i zjeść nieco pieczonych kasztanów. To mój rarytas, jadam je tylko kiedy jest jarmark świąteczny! Są jednak tak wyśmienite, że warto czekać na nie cały rok!
ZIMOWE PRZYSMAKI - KASZTANY

ZIMOWE PRZYSMAKI - KASZTANY



Chodzenie na Marché de Noël jest już dla mnie tylko miłą tradycją. Nie czuję tam tej 'magii', pewnie przez wiele stanowisk, które nie powinny mieć tam miejsca (jarmarczne szczekające pieski, eko-głośniki czy parasolki), jednak to właśnie tam aligot i wino smakują najlepiej. 
Warto się tam udać popołudniem, gdyż wieczorami jest tłok, tłum i praktycznie zero szans, żeby faktycznie miło spędzić czas. Przy okazji można również przejść się Sainte Catherine i popodziwiać piękne światełka albo udać się na targ staroci na Quinconces. 

Na sam koniec zostawię Ci kilka świetnych linków do odkrycia jarmarków świątecznych we wszystkich zakątkach Ziemi! Daj znać w komentarzach, który urzekł Cię najbardziej:

Biały Mały Tajfun pokazuje nam Jarmark w Kummingu (Chiny), niezwykle ciekawy i taki odmienny! U Turkusowej Kropki poczytamy o Jarmarku w Budapeszcie (Węgry), Auslanderka w Szwajcarii proponuje nam Kolorowe jarmarki z kilku miejscowości (w Szwajcarii i Niemczech). O tym jak wygląda Jarmark świąteczny w Zurychu opowiada Konfabulacja (Szwajcaria), a na blogu Natalii znajdziesz kilka słów o Jarmarku w Gdańsku


Do zobaczenia niebawem w nowym wpisie, a póki co zapraszam na zimowy Instagram! Znajdziesz mnie klikając w ten link
Gorące pozdrowienia, 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz! Choć opcja anonimowego pozostawiania komentarzy jest włączona prosiłabym abyś jednak zostawił jakiś podpis - milej się wtedy dyskutuje!
Komentarze zawierające reklamę bądź obrażające mnie/innych komentujących będą usuwane.

Pozdrawiam! :)