Balance ton porc!


Wątpię, by Alyssa Milano spodziewała się takiego odzewu po swoim poście na Twitterze. Setki tysięcy kobiet poczuło się zauważonych, może w końcu szerzej otworzyły oczy i dostrzegły, że nie są same z tym problemem. Ale nie tylko kobiety się z tym zmagają, mężczyźni również. Czyli ogólnie my, ludzie. Przemoc i agresja seksualna, kto nie zna tematu ręka w górę? 


Temat nie schodzi z ust mediów, wszystko za sprawą skandalów jakie wciąż wstrząsają Hollywood. Ale wcale nie musisz być wielką gwiazdą, żeby ludzie za darmo Cię upokorzyli bądź wykorzystali. Może jesteś zwykłą dziewczyną wracającą wieczorem z pracy, która ciągle musi się odwracać i pilnować, bo ktoś ciągle krzyczy do niej jaką to nie jest świetną dupą i co by jej nie zrobił za przyjemności. 
Może szef zaproponował Ci kolację w świetnej restauracji i nalega, żebyś założyła tę fantastyczną granatową sukienkę, która tak bardzo eksponuje Twoje nogi. 
Może jesteś w autobusie czy na dyskotece i ktoś bezczelnie się o Ciebie ociera. 
Może jesteś facetem, który chciał zapytać o drogę, a w zamian dostał torebką w twarz...

Dlaczego się wstydzisz?

Szczerze powiedziawszy to już nie wiem ile razy ktoś mnie zagadywał w chamski sposób bądź gwizdał. Francuskie racailles (przetłumaczmy to na dresiarzy-prymitywów) ciągle kogoś zaczepiają, zaczynają niezwykle męczącą gadkę, a kiedy zaczynasz iść szybciej lub po prostu mówisz, że nie jesteś zainteresowana i niech spływają - leci na Ciebie grad wyzwisk, gróźb, a nawet ślina, bo nie wahają się przed splunięciem. 
Nie wiem ile razy nastoletni gówniarze dosiadali się do mnie w tramwaju i pozwalali sobie na dotykanie mnie. A to ktoś pogłaszcze po ramieniu, a to ktoś złapie za kolano, a to ktoś pozwoli sobie na coś więcej. 

Nie liczę już ile razy życzono mi gwałtu, bękartów albo faceta, który będzie się nade mną znęcał tylko dlatego, że miałam odwagę bronić swojego zdania. Takie groźby najczęściej rzucały mi kobiety. Matki, ciotki, babcie. Faceci też, zwłaszcza kiedy mówiłam coś dobrego o Francji, w końcu to już arabski kraj, więc gwałt będzie dla mnie przyjemnością! 

Po tygodniu w nowej pracy, tuż przed końcem dniówki byłam sam na sam z nowym 'kolegą' z pracy. Tłumaczył mi co gdzie się znajduje, żebym nie czuła się zbyt zgubiona. W końcu moja godzina wybiła, chciałam udać się do domu. Grzecznie się pożegnałam i w momencie mojego znienawidzonego rytuału jakim jest 'la bise' chłopak gwałtownie odwrócił twarz w moją stronę i chciał mnie pocałować. Dopiero kilka miesięcy później dowiedziałam się, że próbował 'zaliczyć' wszystkie studentki, jakie tu pracują. 

Nie wiedziałam co robić. Bo przecież nie zawsze masz ten cholerny czas na reakcję, a potem czujesz tylko ogromne poczucie wstydu, że do tego dopuściłaś. Dlaczego się wstydzisz? Bo według Ciebie doprowadziłaś do tej sytuacji? Może prowokowałaś swoim pracowniczym uniformem? A może powinnaś być facetem, wtedy pewnie słyszałabyś mniej takich tekstów. W podanych przeze mnie sytuacjach to nie ja byłam winna. I uwierz, że długo mi zajęło dojście do tego, bo w obecnych czasach wszystko co robisz - to jak chodzisz, to jak się ubierasz, wyglądasz czy malujesz - jest odbierane jako pretekst do późniejszych agresji. "Założyła mini - prosi się o gwałt", "W tym makijażu wygląda jak kurwa", "Patrz jak kręci tyłkiem". To ma tłumaczyć agresorów? Bycie sobą? 


Po prostu codzienność

O tych sytuacjach rozmawiałam z wieloma osobami. Mówiłam to mojemu chłopakowi, mówiłam to moim przyjaciółkom, znajomym. Zauważyłam straszną rzeczy - moje koleżanki mówiły o podobnych sprawach jak... jak o pójściu do kibla, jak o czymś normalnym. 
Przecież to nie jest normalne! Oglądanie się za siebie co trzydzieści sekund nie jest normalne, odmawianie sobie wielu spotkań z obawy o dziwnych, nachalnych ludzi których można spotkać w drodze powrotnej nie jest normalne, ściąganie szpilek i sukienki, błyskawiczne wskakiwanie w dres i tenisówki nie jest normalne. 

Ale jednak jest codziennością wielu kobiet. Tak wielu, że kiedy jakikolwiek mężczyzna podejdzie i zada pytanie może dostać torebką w łeb albo gorzej. O, na przykład jak ten tutaj. Panowie, dziwicie się że kobiety tak reagują? Mówcie o tym głośniej, może inni samce dostrzegą, że to w dużej części ich wina. Że niemal każdej zaczepce towarzyszy strach i lęk, że ktoś nie szykuje niczego dobrego. Że odmowa czegokolwiek jest często karana wyzwiskami, a nawet gorzej.  Dochodzi do sytuacji, gdzie facet nie może powiedzieć komplementu swojej znajomej, bo ta przyzwyczajona do chamskich zaczepek i podrywów będzie reagować agresją. Dochodzi do sytuacji, gdzie dziewczyny prędzej dadzą Ci w twarz albo potraktują gazem pieprzowym niż odpowiedzą na kilka miłych słów w ich kierunku, bo czasy w jakich obecnie żyjemy zmieniły diametralnie ich zachowanie. Bo jak inaczej reagować, kiedy nastoletni gówniarz klepnie Cię w tyłek na ulicy? 

Zaczęto o tym teraz mówić, bo któraś gwiazda odważyła się o tym opowiedzieć. Pomyśl teraz, że tych mniejszych gwiazd jest znacznie więcej, wstyd i żal wypala ich energię. Aż w końcu gasną, szybiej niż powinny. Dlatego kiedy widzisz, że ktoś kogoś zaczepia - kobietę, mężczyznę, dziecko czy osobę starszą, naprawdę nie wahaj się reagować. Bo ofiara takiej agresji często nie ma nawet czasu na reakcję. I bądź sobą, nieważne co. 



2 komentarze:

  1. Nie poruszyłam tego tematu na blogu a może właśnie powinnam. Żyjemy w dziwnych czasach, pozornie wszystko jest oczywiste i na wierzchu. Większą wolność słowa i czy nawet ktoś by określił swoboda obyczajów ale czy właśnie to nie powoduje zmiecenie brudow pod dywan. Jakie to wszystko czasem bywa obludne. Mieszkam w UK tutaj dużo mówi się o szacunku do drugiego, poszanowaniu jego praw ale zapomina się o przestrzeganiu młodych o niebezpieczenstwach jakie mogą grozić na każdym kroku. Za dużo demagogii a mało działania

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz! Choć opcja anonimowego pozostawiania komentarzy jest włączona prosiłabym abyś jednak zostawił jakiś podpis - milej się wtedy dyskutuje!
Komentarze zawierające reklamę bądź obrażające mnie/innych komentujących będą usuwane.

Pozdrawiam! :)