Powroty i wyjaśnienia


Po kilkunastu tygodniach przerwy witam Cię ponownie na Francuskim Życiu! W dzisiejszym wpisie opowiem Ci w skrócie czemu mnie nie bylo, dlaczego tyle to trwało i jak będzie wyglądać przyszłość tego miejsca i mojej aktywności blogowej.  Usiądź więc wygodnie i poświęć chwilkę na moje tłumaczenia. 


Ciężko będzie wyjaśnić, dlaczego mnie nie było. Być może to zauważyłeś, od kilku(nastu) miesięcy cierpię na brak czasu. Był okres intensywnej nauki, był okres stresu, egzaminy, praca... Zabrakło mi czasu na życie, codzienność męczyła, aż w końcu zaczęła wysyssać ze mnie resztki energii jakie jeszcze miałam. 

Przez problemy różnej natury powoli traciłam wiarę w siebie i swoje możliwości. Przerwa od ludzi, myślenia i zamartwiania się dobrze mi zrobiła. Wracam powoli do formy psychicznej, zdolna do wytrzymywania największych katastrof jakie mogą mnie spotkać na mojej drodze życia. Choć kryzys osobowości przeszłam już lata temu, nadal noszę znamiona tej walki o świadomość "kim ty tak naprawdę jesteś", jestem bardzo emocjonalna i nie potrafię przejść w stanie nienaruszonym kiedy krzywdzony jest ktoś z mojego otoczenia (być może dziwnie to brzmi, ale wierz mi że pod tym względem mam wrażenie, że przez całe życie miałam doczynienia z niezdolnymi do okazywania uczuć socjopatami). Kiedy przez ostatnie miesiące mój balans emocjonalny został wywrócony do góry nogami postanowiłam dać sobie na wstrzymanie. Pisanie bloga, kiedy w głowie przewija się tysiąc myśli na sekundę nie jest dobrym pomysłem.

Ale wracam - mam nadzieję silniejsza i nową formułą prezentowanego kontentu.




Na początku tego roku bardzo chciałam być jak inne blogerki, które co chwila wypuszczały w świat nowy post dzieląc się nim na łamach wielu grup, Facebooka, Snapchata i innych. Umnkął mi tylko jeden szczegół - wiele osób żyje z tej twórczości, ja zaś mam normalną pracę zarobkową i studia. "Mordercze" tempo pięciu postów na miesiąc (taki miałam cel i jak możesz zauważyć nawet to trzymałam) okazało się być dla mnie niemożliwe do utrzymania. Chciałam tak wiele z siebie dać, że zabrakło mi sił na cokolwiek innego.

Teraz teksty tutaj będą pojawiać się rzadziej, będą jednak bardzo dopracowane, długie i mam nadzieję na tyle ciekawe, żeby zachęcić Cię do zagłębienia się w dany temat. Nie chcę brać udziału w tym wyścigu szczurów, tylko prezentować Ci wysokiej jakości kontent. Jak widzisz strona nieco się zmieniła i nadal będzie się zmieniać. W głowie roi się od wielu ciekawych pomysłów, jednak daję sobie maksymalną ilość czasu na ich zrealizowanie.

Podjęłam również decyzję, że będę sobie robić wakacje od Internetu, od bloga i innych przynajmniej dwa razy w roku na okres dwóch-trzech tygodni. Bo potrzeba jednak przerwy, żeby móc pisać długo, ciekawie i na temat.

Zastanawiam się także nad zamknięciem Fanpage bloga na Facebooku. Jego forma przestała odpowiadać moim oczekiwaniom, zaś brak czasu również wyrządził sporo szkód. I choć przez te kilka miesięcy mojej nieobecności przybywało mi 'fanów' na tej stronie, rozważam jednak jej zamknięcie. Ale do podjęcia takiej decyzji potrzebuję Twojej opinii, drogi czytelniku. Podpowiedz mi co mam zrobić - czy często tam zaglądałeś, czy łatwo się odnalazłeś na tej stronie, co chciałbyś oglądać? Zostawiam Cię z ankietą, jeśli tylko chcesz wspomóc nowy start - zapraszam! 


Teraz się z Tobą żegnam, ale nie na długo! Do zobaczenia w kolejnym wpisie,
Pozdrawiam gorąco,





3 komentarze:

  1. Niestety bardzo łatwo jest wpaść w ten niebezpieczny wir blogowania i zatracić się w nim na dobre. Sama byłam tego świadkiem i też zawiesiłam bloga na około 1,5 roku ;) Zaczynam od nowa, wolniej. I mam nadzieję, że... lepiej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, patrzysz na kogoś i koniecznie chcesz się upodobnić jednocześnie gubiąc czas, energię i ochotę na cokolwiek innego. Życzę nam z całego serca powodzenia! <3

      Usuń
  2. Każdy potrzebuje oddechu, ja też wracam do bloga po prawie roku. Czasem odcięcie się od internetu i tego szumu jest potrzebne żeby zacząć z większą mocą :) pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń

Dziękujmy za odwiedziny i każdy komentarz! Choć opcja anonimowego pozostawiania komentarzy jest włączona prosimy ładnie abyś jednak zostawił jakiś podpis - milej się wtedy dyskutuje!
Komentarze zawierające reklamę czy też linki bądź obrażające nas/innych komentujących będą usuwane.

Pozdrawiamy!