Bistrot!



Chcę Cię dzisiaj zabrać na wystawę do Cite du Vin, czyli centrum wina. Miejsce to jest niezwykle inspirujące i ciekawe, choć daleko mi do stwierdzenia, iż jest ono piękne - z zewnątrz przypomina bardziej ślimaka niż karafkę na wino. Jednak jego wnętrze jest niezwykle bogate, nie tylko w imponującą kolekcję wina, ale przede wszystkim w wystawy. Zabieram Cię dzisiaj na wystawę Bistrot!.



Wystawa ta jest dostępna od siedemnastego marca aż do dwudziestego pierwszego czerwca tego roku i jest pierwszą wystawą tymczasową w centrum wina. Bilet wstępu kosztuje osiem euro i o ile się nie mylę nie ma taryf ulgowych dla studentów, seniorów czy dzieci. No ale z drugiej strony nie są to wcale wielkie pieniądze, a jest czym zachwycić oczy! 

Idąc za oficjalną notą na stronie internetowej La Cite du Vin, wystawa ta to zebranie kilkudziesięciu obrazów, zdjęć, wierszy, filmów i nagrań audio, które to ukazują jak istotne znaczenie miały (i mają) kawiarnie i bistra w ukształtowaniu się społeczeństwa od końca osiemnastego wieku aż po czasy współczesne. Temat niezwykle wdzięczny i piękny, dzieła wywieszone na ścianach zachwycające, ogólnie było niezwykle przyjemnie. Poniżej kilka zdjęć mojego autorstwa z tejże wystawy. 

Pablo Picasso, Café-concert (1896-1897)







Wystawa była magiczna, niezwykłe zróżnicowanie przepięknych dzieł sztuki na nowo obudził we mnie artystyczną duszę i sprawiła, że chcę reaktywować mój drugi blog, gdzie publikuję swoje prace. Ciepło na sercu mi się zrobiło mogąc zobaczyć prace jednego z moich ulubionych malarzy - Édouarda Maneta, a także zdecydowanie mojego najulubieńszego fotografa - Roberta Doisneau. Lista kompletna dzieł i artystów z tej wystawy jest tutaj.

A teraz czas na kilka zdjęć samego centrum wina.




Mimo iż mieszkam dosłownie pięć minut drogi od centrum wina, nie będę tam raczej częstym gościem! Już sam budynek z zewnątrz mi się nie podoba i już raczej nic na to nie poradzę. Środek jest przestrzenny i ciekawy, sala gdzie można kupić wino z całego świata (tytułowe zdjęcie) jest istnym rajem dla każdego amatora fotografii (mam chyba piętnaście miliardów zdjęć tego miejsca) i jestem pewna, że już niebawem będzie jednym z najbardziej popularnych i najchętniej fotografowanych miejsc z Bordeaux na Instagramie.

Do Cite du Vin przyciągnęła mnie wystawa sztuki, na którą poszłam z moją Bebą, która wyszła równie oczarowana co ja. Poza tym wydatek ośmiu euro studencki portfel jeszcze jakoś zniesie, nie to co dwadzieścia cztery euro od osoby za dostęp do wystawy o winie i dostępie do... restauracji. W takich chwilach cieszę się jednak, że wraz z moim chłopakiem wolimy raczej piwo!


Czy interesują Cię takie miejsca? Do jakich muzeów lubisz chodzić? Daj znać w komentarzu! Powiedz mi też koniecznie czy taki typ wpisów jest dla Ciebie interesujący, co powinnam poprawić bądź zmienić.

Pozdrawiam ciepło,


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz! Choć opcja anonimowego pozostawiania komentarzy jest włączona prosiłabym abyś jednak zostawił jakiś podpis - milej się wtedy dyskutuje!
Komentarze zawierające reklamę bądź obrażające mnie/innych komentujących będą usuwane.

Pozdrawiam! :)