Z kobiecego punktu widzenia - trzy olejki, które...


Nie sądziłam, że kiedyś to powiem, ale... niech żyją oleje! Zwłaszcza te trzy, o których niebawem napiszę nieco więcej. Jak już kiedyś stwierdziłam - do minimalistki mi bardzo daleko, ale ten ruch może nieść ze sobą wiele dobrego. Ograniczenie ilości śmieci, szerzenie świadomości ekologicznej czy też (właściwie przede wszystkim w moim wypadku) po prostu sprawniejsze utrzymywanie porządku są teraz na topie. I bardzo dobrze! Dzisiaj pogadamy o tym jak odchudzić swoją kosmetyczkę i odgracić łazienkę, jednocześnie nie rezygnując z pięknego, promiennego wyglądu. 


Dzisiaj pogadamy o tych trzech bohaterach, którzy od kilku miesięcy królują w mojej łazience. Szczerze powiedziawszy nawet nie wiem kiedy konkretnie zaczęłam ich używać. Wiem, że moja ulubiona blogerka mówiła o dwóch z nich, zaś o oleju kokosowym w sieci aż huczy. Postanowiłam przekonać się na własnej skórze - dosłownie. I muszę przyznać, że efekty mnie zaskoczyły!

Zaczniemy od tego, z którego korzystam chyba najdłużej. Olejek z awokado zaciekawił mnie do tego stopnia, że kiedy przechodząc koło półki z nim już nie wytrzymałam i wzięłam go na próbę. EimaDolly, francuska youtuberka mieszkająca na stałe w USA przedstawiła go w którymś ze swoich filmików, o ile dobrze pamiętam w jednym z jej LPDV (les plus de vendredi) użyła go do zmycia makijażu.


Skusiłam się i ja, gdyż wszelakie mleczka, płyny czy nawet chusteczki przeznaczone do tego celu bardzo podrażniały moją skórę,zwłaszcza w okolicach oczu. Zaczerwienione kąciki oczu, łzy i nieznośne uczucie pieczenia były moim koszmarem, jednak od kiedy do zmycia maskary używał kilku kropel oleju z awokado te problemy zniknęły! Skóra po nim jest miękka i dobrze nawilżona, ale nie tłusta. Z lekcji biologii pamiętam, że witamina E jest silnym przeciwutleniaczem i wzmacnia krwinki, a także chroni komórki przed uszkodzeniem. Z pewnością ten olejek może być dobry do włosów, na przykład na końcówki. Ale do tego mam innego agenta!

O oleju kokosowym wiedzą już wszyscy, Ty też zapewne nie raz natknąłeś się w sieci na jego zbawienne właściwości. Stosuje się go do wszystkiego - do smażenia, pieczenia, jako balsam czy też (tak jak w przypadku oleju z awokado) do zmycia makijażu. Zastosowań jest wiele, ale opowiem Ci tylko o kilku.


O oleju kokosowym miałam nawet nimi-wykład w szkole, kiedy poruszaliśmy jakże interesujący temat lipidów. Ma właściwości przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne i ogólnie poprawia kondycję zdrowia. Znakomicie sprawdza się jako balsam do ciała - tak go głównie używam. Szybko się wchłania (jeśli jest w postaci cieczy, czyli po lekkim ogrzaniu) i ma przyjemny, delikatny zapach, który pozostaje na długo. Doskonale łagodzi też podrażnienia po, na przykład, depilacji. Świetnie się też sprawdza na włosy, są po nim lekkie, gładkie i lśniące. Zastąpiłam nim moje balsamy i kremy do ciała, a latem na plaży bez żalu wezmę go zamiast kremu z filtrem. Mam z natury dosyć ciemną karnację i słońce łatwo mnie 'łapie'.

Ostatnią już gwiazdą z mojej kosmetyczki jest olejek arganowy. Tak jak w przypadku oleju z awokado - jest źródłem witaminy E, tak zwanej witaminy młodości. Olej arganowy jest swoistym eliksirem młodości.


Czysty olejek arganowy stosuję pod oczy, a nocą na całą twarz zamiast kremu. Zimą zaś kiedy wiatr szaleje, a mróz szczypie w twarz dorzucam kilka jego kropel do kremu Nivea. Kiedy nie mam ochotę bawić się z olejem kokosowym po kąpieli wlewam olejek arganowy do wanny pełnej wody. Znakomicie zabezpiecza i wygładza skórę. Można też używać go do włosów, ale zdecydowanie wolę rycynę i olej kokosowy.
Niebawem przetestuję go w kuchni jako dodatek do sosów, bo wydaje się być idealnym do tego! Czytam o nim same pozytywne recenzje, więc czemu nie?


A jakie Ty masz do nich podejście? Wolisz oleje czy klasyczne kremy czy balsamy? Muszę przyznać, że większość moich znajomych powoli przestawia się na oleje. Kiedy powiedziałam im o moim zastosowaniu oleju z awokado były zachwychone i od tamtej pory kiedy je odwiedzam w ich łazienkach widuję nie tylko ten, ale i wiele innych. Olej jojoba czy ten z drzewa herbacianego są najczęściej przeze mnie spotykanymi. Co stosujesz Ty? Daj znać koniecznie!









10 komentarzy:

  1. U mnie gości olejek z awokado, ale stosuję go na włosy. Efekt rewelacyjny - końcówki mniej rozdwojone, włosy zdecydowanie silniejsze! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś będę musiała spróbować :)

      Usuń
  2. W mojej kosmetyczce olejki królują już od roku :) używam ich zarówno do zmywania makijażu jak i nawilżania twarzy i włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakich konkretnie? Masz jakiś swoich faworytów? Bardzo mnie to ciekawi, gdyż stosunkowo nie długo ich używam i chciałabym znać więcej opinii :)

      Usuń
  3. Ja mam z kolei olej kokosowy - używam na twarz, efekty super! zabieram się żeby spróbować na włosy, ale ciągle zapominam :)
    Olej z drzewa herbacianego - na wypryski na twarzy.
    Olejek z róży rdzawej - na twarz, wygładza (ponoć bardzo dobry na zmarszczki :) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym ostatnim w ogóle nie słyszałam! Gdzie go znajdujesz w Hiszpanii?

      Usuń
  4. mam tu w Kairze taki sklep z naturalnymi olejkami i muszę sprawdzić, czy mają z winogron.. kupiłam arganowy i ze słodkich winogron i na razie nie widzę żadnej różnicy (no chyba, że w cenie) bo nawet zapach mają taki sam (a raczej prawie brak zapachu) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie umiem określić zapachu arganowego jaki mam u siebie, jest taki... gorzki. Nie wiem, dziwne to. Kupię ten z winogron i porównam, i dam Ci znać co i jak :)
      Oba stosujesz tak samo?

      Usuń
  5. Mam dość przesuszona skore twarzy z tendencjami do małych pajączków tak wiec wydaje mi iż takie olejki mogą być dla mnie zbawienne.

    OdpowiedzUsuń
  6. W mojej łazience królują dwa oleje: macerat kwiatów opuncji figowej w oleju arganowym i monoi. Pierwszy stosuję od roku i śmiało mogę stwierdzić, że dobrze nawilża i ujędrnia skórę twarzy. Drugi natomiast stosuję do pielęgnacji ciała i włosów. Dobrze się wchłania, nie pozostawia tłustej powłoki, fajnie nawilża skórę. Włosom nadzaje połysk.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz! Choć opcja anonimowego pozostawiania komentarzy jest włączona prosiłabym abyś jednak zostawił jakiś podpis - milej się wtedy dyskutuje!
Komentarze zawierające reklamę bądź obrażające mnie/innych komentujących będą usuwane.

Pozdrawiam! :)