Point Culture: Polska dzisiaj

09:16



Tak wiem, masz dość polityki i tego co się w tej chwili wyrabia w Polsce. Od kilku dni jednak spotykam się z różnymi opiniami na ten temat, w sieci pokazują filmiki, każdy to komentuje. Dorzucę więc i swoje dwa słowa, a potem oboje wrócimy do lepienia pierogów i parzeniu maku na makowca. Tym czasem łyk kawy i czas zacząć monolog.


Właściwie od czego zaczynać? Większość parlamentarna chce ograniczenia działalności mediów w sejmie. Jest to krok niezwykle odważny, żeby nie powiedzieć - samobójczy ze strony partii rządzącej. Brak mediów (różnych mediów) w parlamencie oznacza niedoinformowanie ludzi. To zaś daje praktycznie wolną rękę wszystkim politykom, by na mównicy sejmowej mówili co chcą i jak chcą, głosowali ustawy, które bezpośrednio dotyczą Polaków bez ich informowania o planowanych zmianach. Sam widzisz, że to trochę beznadziejne. Oczywiście istnieje strona internetowa sejmu RP, jednak czy zwykły Kowalski zrozumie cokolwiek z tekstów ustaw, jakie są na niej dostępne? Paragrafy i artykuły podane w skrócie telegraficzym, a i język jakim posługują się ustawodawcy jest zawiły i może wprawić w konsternację. Nie znam jeszcze nikogo, kto regularnie odwiedza tę stronę. Dużo łatwiej jest czytać wiadomości czy oglądać wideo, gdzie z języka polityków media tłumaczą ustawy na język zwykłego Kowalskiego. Dla mnie to jedna z najistotniejszych rzeczy - poinformowana Polska to mądra Polska. Tego chcą niestety zabronić. 



Żeby wprowadzić cenzurę posłowie i senatorowie muszą zmienić regulaminy sejmu i senatu. Taką informację można wyciągnąć z Konstytucji RP, artykuł 61:

francuskieżycie.blogspot.com

Opozycja przyjęła pacyfistyczną - moim zdaniem - formę protestu. Kartki z napisem "Wolne Media" nie stanowią przecież żadnego zagrożenia, no chyba że przejedzie się nimi między palcami, wtedy boli. Absurdalną dla mnie rzeczą było odebranie głosu posłowi opozycji, który kartkę ponownie umieścił na mównicy. Nie dano mu w ogóle możliwości zabrania głosu, a następnie wykluczono z obrad. Jak długo oglądam posiedzenia sejmu tak takiej rzeczy jeszcze nie widziałam. 
Okupacja sali plenarnej również jest pikusiem. Nagłe zebranie i przeniesienie posiedzenia do sali kolumnowej, gdzie w sposób nielegalny przegłosowano ustawy jest wyczynem nadzwyczajnym. Listy obecności podpisywane już po głosowaniu, a także obecność ludzi, którzy nie mają prawa uczestniczyć w obradach poważnie kwestionuje legalność działań partii rządzącej. 

Spontaniczne zebranie się ludzi pod gmachem sejmu uważam za niezwykłe. Oczywiście opozycja skorzystała z okazji - zwołała swoich i zrobiła się z tego manifestacja. I ludzie będą manifestować, bo widzą dobrze, że źle się dzieje. 

W Internecie spotykam się z komentarzami: "Nie popierasz PiS? POwska kurwa i KODziara!". Ludzie... Przecież nie wszyscy przeciwnicy rządu należą do KODu albo popierają PO! Takie teksty świadczą jedynie o nieznajomości polskiego społeczeństwa. 
Kolejny komentarz, który mnie bawi: "Na ulicę wyszli ci, którym zabrano koryto!". Serio? Uważasz, że pielęgniarka, nauczyciel czy zwykła ekspedientka czerpali nieziemskie profity za czasów PO-PSL? Obudź się, bo żyjesz chyba w innej rzeczywistości. Było im chujowo za czasów PiS-LPR-Samoobrony, było im chujowo za czasów PO-PSL i będzie nadal, jeśli na polskiej scenie politycznej nadal będą stać te same pazerne na władzę matoły. 
Prezes J. Kaczyński opuszczając sejm o trzeciej w nocy z istnym uśmiechem Machiaveliiego pokazuje jak bardzo trzeba być wyrachowanym, żeby mieć w dupie postulaty ludu. Orędzia pani premier B. Szydło są powtarzaną mantrą - protestują ci odsunięci od władzy, frustraci kochający KOD i PO. Kobiety manifestujące przeciwko zaostrzeniu ustawy aborcyjnej faktycznie myślą wtedy, że za PO było im tak zajebiście i aborcja była dla nich chlebem powszednim... Prezydent A. Duda głoszący swój monolog o gotowości do mediacji sprawia wrażenie zagubionego. Mówi się już o próbie odbicia władzy, o 1982 roku, o komunie powrocie do stanu wojennego. Tak mogą twierdzić ludzie, którzy historii własnego kraju uczą się z memów publikowanych w Internecie. 

Nie popieram w żadnym wypadku 'tej' opozycji, osobiście uważam, że żadna partia polityczna nie nadaje się do pełniania władzy w tym kraju. Nie popieram też działania rządu, a wręcz jestem nimi oburzona.
Uważam jednak, że winę za to ponoszą Polacy, którzy nie poszli głosować. W końcu na PiS głosowało jakieś 17% uprawnionych. Ale stare powiedzenie pszczół mówi: mądry Polak po szkodzie. Oby jednak porozumienie zostało osiągnięte, żebyś w spokoju mógł spędzić te święta. 





Kawa skończona, monolog mój również. 
Umawiamy się na dziś wieczór lub jutro na porcję świątecznych zdjęć z Bordeaux, żeby rozgrzać atmosferę i poprawić sobie przedświąteczne nastroje. 




★ Facebook ★ Instagram ★ VSCO ★


You Might Also Like

0 komentarze

“Avec un bon compliment, je peux vivre deux mois.”
- Mark Twain

Cieszę się, że postanowiłeś skomentować ten wpis! Z góry dziękuję za każde miłe słowo i konstruktywną krytykę. Proszę tylko: szanuj innych komentujących. I na bogów - nie reklamuj się! To wcale mnie nie zachęca do kliknięcia.

Pozdrawiam!