Zakochaj się w Bordeaux!

11:39




Małe detale. Niby nic, jednak potrafią sprawić, że uśmiech automatycznie pojawia się na naszych ustach i nie chce z nich zejść za żadne skarby świata. Detale, które "robią Ci dzień", znasz to? Nazwy ulic, pokraczne budynki, śmieszny wystrój wnętrza, rower obwieszony zabawkami, rzeczy tak banalne w swojej prostocie, które jednak mimochodem zostają w pamięci i na samą myśl o nich robi się miło. 

Dzisiaj zabieram Cię na spacer po Bordeaux, pokazując Ci te detale, te szczegóły i sprawię, że zakochasz się w tym mieście na pewno! 




Ulice Bordeaux są pełne niespodzianek, niemalże na każdym rogu można trafić na jakąś perełkę. Nie tak dawno idąc w stronę kina Utopia (które mieści się w starej kapliczce) trafiłam na tę piękność. Lisek wygląda na zadowolonego ze swoich łowów! 




Jedną z moich ulubionych uliczek jest ulica latającego jelenia, która została w przepiękny sposób zilustrowana na powyższym obrazku. Zawsze kiedy tamtędy przechodzę wywołuje u mnie uśmiech od ucha do ucha. 



















Po lewej możecie zobaczyć kontynuację tej śmiesznej ulicy, zaś na jej końcu znajdziecie budynek rodem ze średniowiecza. Następnym razem postaram się pokazać go w całej swej okazałości, wraz z niesamowitymi witrażami i detalami. Jednak trzeba przyznać, że to istna perełka w centrum Bordeaux.



Uwielbiam bordolejskie butiki, zwłaszcza te lekko vintage/retro style, zawsze mają genialne pomysły na dekoracje witryn! 



Zauważyłeś dziewczęcą twarz? Więc pewnie zabawa "Gdzie jest Charlie?" jest dla Ciebie zbyt prosta. Od jakiegoś czasu na starówce Bordeaux można znaleźć portrety kobiet wykonane w bardzo ciekawym stylu. 

















Kocham to miasto z wielu względów. Można tu robić na prawdę co tylko się zechce i nikt nie spojrzy na Ciebie krzywym okiem. Masz ochotę tańczyć i śpiewać? Zrób to! Chcesz pokazać swój talent? Zrób to! Chcesz zostać zauważonym, chcesz z kimś porozmawiać? Podejdź i zacznij rozmowę. Ludzie tutaj są niezwykle otwarci i bezpośredni, między innymi dlatego uwielbiam tu mieszkać. Wystarczy wyjść, przejść się kawałejk, żeby trafić na niesamowite jednostki, które sprawią, że uśmiech nie zejdzie Ci z ust. 

Tym pozytywnym akcentem zakończę dzisiejszą galerię. A już niebawem kolejne zdjęcia z wystawy antyków i kiermaszu książek na Chartrons (22-23 października)! Zapraszam ponownie!






★ Facebook ★ Instagram ★ VSCO ★


You Might Also Like

7 komentarze

  1. Odwiedziłam kiedyś Bordeaux w lutym, wpadłam na krótko. Warto pokręcić się po mieście, poodkrywać uliczki, zwiedzić muzea i kościoły. Pamiętam, że urzekła mnie wystawa sklepu Repetto, wtedy spotkałam się z tą marką pierwszy raz. Teraz już wiem, że to sieć sklepów, ale ten w Bordeaux był naprawdę cudny. W tamtym czasie mieszkałam na stałe w Strasburgu, więc dodam jeszcze, że oba miasta diametralnie różnią się stylem architektonicznym. W dużym uproszczeniu powiem, że w moim odczuciu styl Bordeaux jest francuski/elegancki/królewski, a styl Strasburga niemiecki/ludowy/kolorowy. Oczywiście warto poznać i to i to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, Repetto! To chyba najpiękniejsza witryna w mieście, koniecznie będę musiała ją tu pokazać ;)
      Byłam w Strasburgu przejazdem i też bardzo mi się podobał, jednak serce zakochane w Bordeaux nie chciało zrobić więcej miejsca dla kolejnego pięknego miasta :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. pięknie, faktycznie można się zakochać. Dziękuje za wycieczkę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba częściej będę robić takie spacery, wpadaj koniecznie :* :)

      Usuń
  3. Ale prześliczne uliczki! no i te czyhające niespodzianki na każdym rogu... Już od dłuższego czasu Bordeaux jest na mojej liście miast, które chce odwiedzić we Francji, na pewno to kiedyś zrobię! Może Erasmus do Bordeaux? Pomyślę :D Bardzo ciekawy blog, będę zaglądać częściej :* Zapraszam do mnie, też trochę francuskie klimaty ;)
    https://xgetflowx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Da się dodać jakoś Twojego bloga do obserwujących? Albo masz konto google+? Chciałabym nie przegapić żadnego posta ;) No a Paryż powinnaś jeszcze odwiedzić :D Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z informatyką mam tyle wspólnego co żaba z księżycem, jedyne co mogę Ci poradzić to skopiowanie adresu bloga do listy czytelniczej na głównej stronie bloggera ;)

      Usuń

“Avec un bon compliment, je peux vivre deux mois.”
- Mark Twain

Cieszę się, że postanowiłeś skomentować ten wpis! Z góry dziękuję za każde miłe słowo i konstruktywną krytykę. Proszę tylko: szanuj innych komentujących. I na bogów - nie reklamuj się! To wcale mnie nie zachęca do kliknięcia.

Pozdrawiam!