La fete du vin i przyjaciele


W ten weekend miała miejsce kolejna edycja tego cudownego wydarzenia. Jeśli kochasz starocie, książki i targowanie się - to jest miesce dla Ciebie! Ale od początku może, gdzie to się konkretnie znajduje i co tam znajdziesz.

O dzielnicy Chartrons zapewne wspomnę jeszcze nie raz, jest bardzo charakterystycznym miejscem. Kamienice obrośnięte bluszczem, pełno antykwariatów czy butików domorosłych artystów, ulice o słodkich nazwach - rue Pomme d'Or -  gdzie życie toczy się swoim rytmem. Dzielnica jest naprawdę przepiękna, dlatego udać się tam na kiermasz książek czy antyków to dla mnie ogromna przyjemność, tym bardziej, że mieszkam niedaleko. 













Nie zawiodłam się - każdy znalazłby tu coś dla siebie! Były książki - te nowsze i te starsze - plakaty i mapki; była stara biżuteria i domowej roboty wino; były zegary, statki w butelkach, porcelanowe lalki i wszechobecny zapach pieczonych kasztanów, który dla mnie symbolizuje przybycie jesieni. Co kilkanaście metrów można było spotkać inny kwartet, grający bluesowo-jazzowe kawałki, które idealnie pasowały do klimatu tego miejsca. Ulica Notre Dame zamieniła się w rzekę najpiękniejszych i najbardziej dziwacznych antyków, często z cenami które niejednego przyprawiłyby o zawrót głowy... 





















Jak w Twoim mieście celebruje się jesień? Czy pieczone kasztany to coś popularnego? 



★ Facebook ★ Instagram ★ VSCO ★


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz! Choć opcja anonimowego pozostawiania komentarzy jest włączona prosiłabym abyś jednak zostawił jakiś podpis - milej się wtedy dyskutuje!
Komentarze zawierające reklamę bądź obrażające mnie/innych komentujących będą usuwane.

Pozdrawiam! :)