Lifestyle: coups de cœur du moment

09:16


Od czasu do czasu warto jest pomyśleć o rzeczach, filmach, produktach, które 'zrewolucjonowały' nasze życie i zastanowić się dlaczego tak się stało. Czy zmieniły codzienną rutynę, czymś się wyróżniły? O tym dzisiaj we wpisie poświęconym moim ulubionym rzeczom w tym momencie!




Na pierwszy ogień niech pójdzie mój ulubieniec do wszystkiego, a mowa tu o olejku shea. Każdy znający masło shea zna jego właściwości regenerujące, nawilżające itp, więc niczego nowego Was nie nauczę, a niezaznajomionych z tematem odsyłam do Ciotki Wiki. Czytałam gdzieś w Internetach, że olejek ten ma magiczne właściwości i oprócz wzmocnienia włosów może nawet przyspieszyć ich porost. Jako że mam kilka pomysłów na to jak moje włosy wyglądać będą za parę lat stwierdziłam, że warto spróbować! 


Oprócz niego zakupiłam również szampon i odżywkę, a także dodatkowy olejek do włosów - wszystkie te produkty mają w składzie jakiś tam procent wymienionego wcześniej cudotwórcy oraz olejek aragonowy.
Stosuję je od kiedy wróciłam z Norwich, więc już jakieś trzy tygodnie. Oczywiście nadal stosuję moją metodę: odżywka do włosów jako V.I.P. przed szamponem, a po płukaniu aplikuję na wilgotne jeszcze włosy ten oto olejek od Garniera. 








Czysty olejek shea wmasowuję we włosy raz na tydzień, najczęściej przed myciem. 
Efekty? Zdecydowanie mocniejsze i bardziej lśniące kłaki, wydają się też być lekkie, no i olejek ma bardzo delikatny, ale niezwykle przyjemny zapach. Co do długości włosów... Cóż, dla mnie są bardzo długie, tak długich nie miałam od czasów przyjazdu do Francji! Czy przyspiesza porost? Moim zdaniem za wcześnie by o tym mówić. Zobaczymy co dalej, póki co bardzo podobają mi się efekty wzmacniające.


W jednej z GlossyBox znajdowała się pomadka do ust Carmex. 


Wiele francuskich i amerykańskich Youtuberek wychwalało pod niebo ten produkt albo na niego narzekało, że piecze, a wręcz pali usta. Po trzech tygodniach codziennego używania (rano i wieczór, czasem - zwłaszcza gdy wychodziłam na zewnątrz - w środku dnia) nie wyobrażam sobie życia bez niego! Pierwsze razy były ciekawe, kojarzycie to uczucie gdy przyciskacie do warg miętową gumę do żucia? Uczucie chłodu, mięta i... nie jestem w stanie tego określić do końca, ale to dosyć przyjemne, chłodzące wrażenie. Tak samo dzieje się po nałożeniu tej pomadki. Ma konsystencję wazeliny w sztyfcie, jest bezbarwna, ma lekki miętowy smaczek. Długo się trzyma i doskonale nawilża. Jeśli tak jak ja masz problemy z często spękanymi, wysuszonymi ustami - atakuj śmiało!



Lubicie bajki? Albo macie dzieci i potrzebujecie jakieś nowości? "Zwierzogród" jest dla Was! 


Jedna z bajek, którą będę mogła oglądać bez końca. Motyw przewodni to oczywiście: "miej marzenia", całość jest jednak fantastycznie zrealizowana. Animacje są naprawdę udane, gry słów przekomiczne, niektórzy bohaterowie wywołują uśmiech na ustach samym swoim wyglądem. Aluzje do klasyków kina są przeznaczone dla dorosłego widza i gwarantują salwy śmiechu. Skoro ja z chłopakiem płakaliśmy ze śmiechu, tak dzieciaki zapewne dostaną czkawki i będą chciały więcej. Bez spoilerów - ale scenę finałową oglądaliśmy kilka razy i za każdym razem wybuchaliśmy śmiechem!



W Newsweeku od jakiegoś czasu dodatkiem jest dobry kryminał, a jako że mój ojciec lubi tę gazetę, a mama tego typu książki oczywiście musiały pojawić się u nich w domu. 


Wielkim molem książkowym nie jestem, ale lubię dobrą lekturę, więc będę pożyczać od niej te książki. Uważam jednak, że to świetny pomysł - dorzucanie dobrej książki do gazety., jakakolwiek ona by nie była. Niestety nie kojarzę jak cenowo to wychodzi. Zabieram się za pierwszy tom - Święci Biblii Cienia autorstwa Iana Rankina.










Macie jakieś swoje coups de cœur? A może znacie rzeczy opisane przeze mnie i wcale nie zgadzacie się z moją opinią? Dajcie znać! 
Korzystając z okacji - zachęcam do śledzenia mojego Instagrama, gdyż znikam do Belgii na koncert mojego życia i zapewne wrzucę tam kilka zdjęć! 



★ Facebook ★ Instagram ★ VSCO ★

You Might Also Like

2 komentarze

  1. Carmex- właśnie taką pomadkę chętnie bym wypróbowała :)
    Pozdrawiam
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie warto, polecam z całego serca!

      Usuń

“Avec un bon compliment, je peux vivre deux mois.”
- Mark Twain

Cieszę się, że postanowiłeś skomentować ten wpis! Z góry dziękuję za każde miłe słowo i konstruktywną krytykę. Proszę tylko: szanuj innych komentujących. I na bogów - nie reklamuj się! To wcale mnie nie zachęca do kliknięcia.

Pozdrawiam!