Glossy Review: mai, juin, juillet



Wróciłam w końcu z UK i w końcu dobrałam się do zamówionych przeze mnie GlossyBox! Jestem mega podekscytowana, ponieważ nie mam w zwyczaju zamawiać tego typu rzeczy, jednak czytając pozytywne recenzje w Internecie stwierdziłam: no a czemu by nie spróbować? 
Więc oto są - GlossyBox i ich zawartość!


Co mnie przekonało do zamówienia tych oto paczuszek? Chyba przekomiczne widea Eimy, która co miesiąc otwiera swoją Glambox i która co miesiąc mnie zaskakuje. Jest to jedyna francuska Youtuberka, która zdołała mnie do siebie przekonać. Jest zabawna, autentyczna i ma fantastyczny kontakt ze swoimi followersami. To jej zasługa, że odkryłam wiele pomocnych rad i pomysłów, które stosuję i które działają; to również dzięki niej odkryłam magiczny świat boxów piękności. 

GlossyBox to nie jedyna box dostępna na francuskim rynku. Znalazłam całą ich listę z opiniami i cenami, i Glossy najbardziej mnie przekonała. Przede wszystkim cieszy się świetnymi opiniami w Internecie. W stosunku do ceny, jaką się płaci, zawartość paczki jest jak najbardziej dobra. Jak już kiedyś wspominałam zamówiłam Glossy na trzy miesiące. Zrobiłam to w maju, kiedy jeszcze byłam w UK, teraz mam wszystkie trzy i mogę wyrobić sobie własną opinię o boxie i o produktach tam zawartych. 

Zdecydowałam się też na jej zamówienie przez cenę. Subskrybcja na rok wynosi ok. 150 euro, znajdują się w niej z reguły kosmetyki full size, więc to bardzo interesujące! Zważywszy na fakt, że miesięcznie wydaję ok. 15 euro na wszelakie kosmetyki i inne bajery tego typu GlossyBox wydał mi się bardzo ciekawym rozwiązaniem.

I jeszcze jedno, nim zostanę zbesztana za odejście od głównej formuły bloga. Stwierdziłam, że warto o tym napisać, ponieważ śledzi mnie wiele Polek mieszkających we Francji - z krótszym lub dłuższym stażem - i stwierdziłam, że warto odkryć przez nimi nie tylko historię moich okolic. Tak więc oprócz wpisów o Bordeaux i wszystkim co z nim związane pojawią się również luźniejsze posty z radami i moimi recenzjami - niekoniecznie kosmetyków!
Jeśli komuś to nie pasuje - u góry po prawej stronie jest czerwony krzyżyk, można zamknąć tę stronę.




Trzy paczuszki prezentują się w ten sposób:




Każda inna, każda mająca swój temat, do którego mają być dopasowane kosmetyki. Majowa w standardowym różu, czerwcowa bardzo wakacyjna i kolorowa, lipcowa niebieska, również letnia. 
Co tam znalazłam, od lewej:
__________ lakier do włosów
__________ maseczka
__________ kredka do brwi
__________ pomadka ochronna
__________ szminka

__________ dezodorant
__________ serum
__________ lakier i odżywkę do paznokci
__________ maskara
__________ balsam do ciała
__________ żel pod prysznic

__________ płatki pod oczy
__________ tonik
__________ krem do demakijażu
__________ krem po ekspozycji słonecznej
__________ blush


Kilka z nich to prawdziwe coup de coeur - jak na przykład ta maskara. Zawsze wącham rzeczy przed ich wypróbowaniem, ta tutaj pachnie jak klej, dosłownie jak Kropelka. Mimo wszystko spróbowałam i... stała się numerem jeden! To jedyny kosmetyk upiększający jaki na siebie nakładam, więc musi być dobrej jakości. Ta tutaj nie skleja rzęs, podkręca je i ogólnie jest fantastyczna. 


Pomadka ochronna również będzie w częstym użyciu. O tym produkcie panują dwie opinie - jedna część narzeka, że piecze w usta i jest nieprzyjemne; druga podkreśla długi efekt i miętowy posmak. Chyba zaliczam się do tej pierwszej kategorii. 

Rzeczy typu maseczka czy lakier do paznokci... nie mówię nie, ale nie stosuję tego na codzień. Poświęcam maksymalnie minimalną ilość czasu na wszelakie zabiegi kosmetyczne, uważam, że nie wszystko jest nam niezbędne do życia. Od czasu do czasu - czemu nie. 



Jest i krem, i żel pod prysznic o przemiłym zapachu, który jest fantastyczny na lato. Lekki zapach, przyjemna tekstura. Ideał po prostu. 



Cała reszta wyląduje chyba wśród moich znajomych lub w kosmetyczce z rzeczami, które odkładam na kiedyś tam, może kiedyś ich użyję. 

Czy jestem zadowolona? Jak najbardziej. Dostałam rzeczy, których będę używać na codzień, jestem zadowolona z ich efektów/zapachu/formatu (zwłaszcza, jeśli często się wyjeżdża, co jest moją rutyną w tym roku). Poważnie myślę nad subskrybcją na cały rok, a nie tylko na trzy miesące, ponieważ są to rzeczy, które zdecydowanie mi się przydadzą i idealnie pasują do mojego typu urody. Poniżej znajdziecie listę z nazwami marek produktów, które osobiście stosuję i które bardzo polecam. 
Czy ktoś jeszcze dostaje GlossyBox? Koniecznie powiedzcie co o niej sądzicie!


Co do prawdziwej recenzji - myślę, że za kwartał pojawi się kolejny wpis prezentujący nieco nowe kosmetyki z innych boxów oraz konkretny opis rzeczy wymienionych w liście poniżej. Będę mieć wystarczająco dużo czasu by wyrobić sobie o nich opinię i powiedzieć coś więcej oprócz zapachu czy tekstury. Nie mogę się już doczekać!  






__________ Pomadka ochronna CARMEX
__________ Maskara ICONA MILANO
__________ Maseczka UNANI Dermo Defence Face Mask
__________ Krem po ekspozycji słonecznej DE BRUYERE PARIS
__________ Serum ERBORIAN DONGBAEK Camellia essence
__________ Tonik PANIER DES SENS
__________ Balsam do ciała o zapachu kwiatu Tahiti (gardenii) BAIJA PARIS
__________ Żel pod prysznic o tym samym zapachu RIVADOUCE
__________ Szminka EMITE 






★ Facebook ★ Instagram ★ VSCO ★





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz! Choć opcja anonimowego pozostawiania komentarzy jest włączona prosiłabym abyś jednak zostawił jakiś podpis - milej się wtedy dyskutuje!
Komentarze zawierające reklamę bądź obrażające mnie/innych komentujących będą usuwane.

Pozdrawiam! :)