Pause Internet: Instagram w sześć miesięcy

Czas na Instagramowe podsumowanie pierwszego półrocza 2016. Aplikacja, od której przez jakiś czas byłam totalnie uzależniona, teraz jest po prostu świetnym medium, żeby udostępniać zdjęcia z miejsc, w których byłam i w których spędziłam fantastyczny czas.

Gotowi? Zaczynamy top 10 najpiękniejszych i najważniejszych dla mnie zdjęć!



Początek roku od dwóch lat oznacza dla mnie wycieczkę do Lourdes, na południu Francji, na poświąteczne spotkanie z Polakami z Akwitanii i okolic. Spotykamy się w domu pielgrzyma prowadzonym przez polską misję, przez przemiłe siostry, które do każdego podchodzą bardzo indywidualnie i przyjaźnie. Samo miasto jest bardzo ładne, uwielbiam zwiedzać kościoły i inne tego typu "święte" miejsca. Naprawdę warto tu chociaż raz przyjechać!


Jestem oszalała na punkcie winyli i Małego Księcia autorstwa Antoine'a de Saint-Exupéry'ego. Możecie sobie więc jedynie wyobrazić co poczuło moje serduszko, kiedy do ogromnej już kolekcji płyt doszła ta perełka!



Kwiecień przyniósł cudowną podróż do stolicy Belgii - Brukseli. Spędziliśmy tam wspaniały czas, choć czuć było jeszcze atmosferę niepewności po zamachach, jakie miały tam miejsce na trzy tygodnie przed naszym przybyciem. Lotnisko obstawione było wojskiem, a policji na mieście całe masy. Nie ma się co dziwić - to turystyczna Mekka Belgii, z której turyści tak łatwo nie zrezygnują. Nie zrezygnowaliśmy i my, więc...




Po powrocie do Bordeaux udałam się jak zwykle w moje ulubione miejsce - cmentarz Kartuzów. Uwielbiam po nim spacerować, czytać nagrobki i wyobrażać sobie tych ludzi. Trafiłam tam na prawdopodobnie najpiękniejszy grób, jaki człowiek mógł postawić drugiemu człowiekowi. Przedstawia on Śmierć, o którą rozbija się statek. Jest tam pochowany kapitan statku. Nie będzie przesadą jeśli powiem, że spędziłam kilkadziesiąt minut na podziwianiu tego dzieła.




Belgia bardzo mi się spodobała i będę mieć w tym roku kolejną okazję, żeby się tam udać! Jestem niezwykle szczęśliwa, ponieważ spełni się wtedy moje (nasze) wielkie marzenie - zobaczymy i usłyszymy legendę muzyki: Davida Gilmoura, wokalistę Pink Floyd. Jak pewnie już wiecie jestem ogromną fanką ich twórczości i nie mogłam przegapić możliwości usłyszenia głosu Floydów na żywo! Tym bardziej, że bilety na koncerty we Francji rozeszły się tak szybko, że ledwo załapaliśmy się na ten w Belgii. Ale jest - i będzie bosko!



Wszyscy wiedzą, że kocham Bordeaux i ciężko mi się z nim rozstać choćby na chwilę. Jednak jak mus to mus, trzeba było wyjechać. Żeby pożegnać się z moim ukochanym miastem udaliśmy się na jego obrzeża, na wzgórze, z którego rozciąga się cudowny widok na całą metropolię i popijając ulubionym drinkiem oglądaliśmy zachód słońca. Jeśli kiedykolwiek będziecie w Bordeaux - jest to rzecz, którą absolutnie trzeba zobaczyć!


A od miesiąca rezyduję w Anglii, dokładniej rzecz ujmując w Norwich. Cholernie tęsknię do mojego francuskiego domu, ale ten tutaj też mi się podoba! Jest tak inaczej, kolorowo i ciekawie.  









Pierwsze półrocze 2016 było niezwykle dla mnie intensywne i pracowite, ukończyłam pierwszy rok studium, jestem na stażu w cudownym miejscu, poznaję masę ciekawych ludzi i zwiedzam nieco Europę. Te pierwsze sześć miesięcy wysoko zawiesiły poprzeczkę i już jestem ciekawa co wydarzy się w kolejnych miesiącach! Wiem, że czerwiec jeszcze się nie skończył, ale przez następne kilka tygodni pojawi się jeszcze wiecej zdjeć z Norwich, więc będzie dosyć monotonnie.

Jest Was ponad sześćset obserwujących na Instagramie! Jesteście niesamowici, dziękuję!
A dla tych, którzy jeszcze tego nie zrobili...

Masz Instagram i chcesz być na bieżąco?Follow me!



★ Facebook ★ Instagram ★ VSCO ★



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz! Choć opcja anonimowego pozostawiania komentarzy jest włączona prosiłabym abyś jednak zostawił jakiś podpis - milej się wtedy dyskutuje!
Komentarze zawierające reklamę bądź obrażające mnie/innych komentujących będą usuwane.

Pozdrawiam! :)