Lifestyle w moim stylu

11:57

Dziwnie mi pisać o Francji i Bordeaux, kiedy tam nie przebywam, więc postanowiłam napisać dwa słowa skierowane głównie do pań. W końcu zdrowie i uroda to nasze dada, prawda?



Zanim zdradzę Wam kilka rad (a może już je znacie?) jeszcze mały wstęp i zdanie klucz:
nie znam się na tym 
Rzeczy czy pomysły jakie stosuję na sobie działają na mnie - każdy człowiek jest inny, więc trudno wymagać stu procentowej gwarancji efektów. Nie jestem blogerką modową/urodową/włosową/whatever - to nie mój typ rozrywek i pasji, a w łazience spędzam wymagane minimum. Chcę się z Wami tym podzielić ponieważ mam na to ochotę, czas i wenę. To zaczynajmy!






Zacznę od włosów, bo to przecież wizytówka kobiety. Pracuję w laboratorium, gdzie nie pachnie fiołkami, a higiena równa się bezpieczeństwo. Nie wolno do niego wejść bez okularów ochraniających oczy i sporą część twarzy, produkty powinno dotykać się jedynie po założeniu ochronnego fartucha i rękawiczek. Na moje nieszczęście często zapominam o tym ostatnim, a także o spinaniu włosów. Są jak gąbka - chłoną opary chemikaliów unoszące się w powietrzu. Często zdaża mi się myć szkło laboratoryjne, do tego celu używamy czystego propanonu. Ten sam rozpuszczalnik znajdziecie w zmywaczach do paznokci pod wdzięczną nazwą aceton. Wszyscy znają jego działanie - cholernie wysusza. I o ile dłonie i paznokcie jakoś udaje mi się uratować, tak z włosami jest problem. Ale znalazłam dwa sposoby, które całkiem nieźle zdają egzamin.

Odżywki do włosów są zrobione by aplikować je po myciu, żeby wzmocnić strukturę włosa, blablabla... W chwili obecnej używam Pantene Pro-V do włosów ze skłonnościami do kręcenia się jak wariaty, jak tylko wrócę do Francji powrócę do mojego Le Petit Marseillais, który sprawdza się znakomicie. Co znajduje się w takich odżywkach? A chociażby oktadekan-1-ol (lub dla dziewcząt, które po prostu przepisują składy z butelek: stearyl alcohol), związek organiczny o bardzo dużej strukturze i wielu wiązaniach C-H. Im takich wiązań jest więcej tym bardziej związek chemiczny jest nierozpuszczalny w wodzie, ma wyższą temperaturę wrzenia i ogólnie jest z nim bałagan. To między innymi on jest odpowiedzialny za uczucie gładkich włosów zaraz po aplikacji odżywki, ale ciężko jest określić kiedy skończyć je płukać, żeby nie zostwić tego produktu trzy tony na włosach. 

Mój sposób na to? Na mokre włosy najpierw aplikuję odżywkę, zostawiam jakieś pięć minut i kontynuuję swoją toaletę, po czym dodaję szamponu i pożądnie je myję i masuję. Przy spłukiwaniu włosy nie są takie 'śliskie', ale nadal łatwe w rozczesywaniu. Sposób ten poznałam dzięki Eimadolly, jedyna "blogerka modowa", która ma do tego dystans, jej filmiki są prześmieszne i przede wszystkim ma dobry kontakt ze swoimi odbiorcami. Polecam!

Drugi sposób to... krem do rąk! U mnie od wielu lat jest to Nivea Soft, który robi to co się od niego wymaga - nawilża. Nim właśnie ratuję przesuszone dłonie po pracy, a od niedawna i końcówki włosów. Czy działa? Jeszcze za wcześnie by o tym mówić, ale osobiście czuję różnicę. 
Do moich włosów wrócimy za parę miesięcy, gdyż będę chciała Wam opowiedzieć o pewnej rzeczy... Ale to za parę miesięcy, cierpliwości! 




Nie lubię wyrzucać rzeczy, jestem typem chomika. Moje mieszkanie we Francji przypomina jedno wielkie składowisko najróżniejszych przedmiotów. Staram się ograniczyć produkowanie przeze mnie śmieci, naturalnym jest więc zbieranie i przetwarzanie odpadków. 

Przykład? Przez jakiś czas gościłam palaczy, którzy tytoń kupowali w takich oto puszkach. Z odrobiną fantazji można je przekształcić w szkatułki czy puszki na długopisy. Wystarczy kolorowy papier (na przykład po prezentach) czy stare, kolorowe gazety i można stworzyć dzieła sztuki! Zaś po rolkach po papierze toaletowym można zrobić praktyczne schowki na wszelakie kable i kabelki:

zdjęcie pochodzi z blog.superuzytkownik.pl

Jeszcze słówko odnośnie kabli - macie tak, że kabel od telefonu przypięty do komputera po prostu gdzieś ucieka, musicie się schylać, żeby go odnaleźć? Koniec z tym! Rączki ludzików z Lego lub Playmobile są chyba stworzone do trzymania kabla (jakkolwiek to brzmi). Jako że jest relatywnie ciężki, kabel nie będzie się już zsuwał!


Jestem miłośniczką winyli, jeśli jednak jakiś jest uszkodzony, zarysowany czy złamany - nie mam serca go wyrzucić. Na moich ścianach powstają więc takie rzeczy:



A skrzynki po winie tak namiętnie kochane przez wszystkich Francuzów służą mi do przechowywania moich dzieci:




Trzeba widzieć praktyczny aspekt we wszystkim co nas otacza. Ziemia wystarczająco przez nas cierpi, żebyśmy jeszcze dorzucali kolejne tony śmieci. Drobne gesty na codzień wiele znaczą - segregacja śmieci, oszczędzanie wody, korzystanie z transportów publicznych lub rowera zamiast samochodu... Niby nic, a jednak tak wiele.




Jeszcze wrócimy na chwilę do tematu zdrowie i uroda. Zapach zmywacza do paznokci, produktów do czyszczenia kuchenek czy odkamieniaczy sprawia, że kręci Ci się w głowie? Jest na to prosta rada - ocet winny! Z odrobiną cytryny, by nieco zmienić zapach można wyczyścić wszystko, w tym i paznokcie.
Ktoś tak jak ja pija kawę sypaną? Fusy również można wykorzystać! Osobiście stosuję to raz w miesiącu - jako peeling do twarzy. Ziarenka są delikatne, a kofeina bardzo dobrze wpływa na skórę. Szczerze polecam!




To tylko rady i pomysły, którymi chciałam się z Wami podzielić - jeszcze raz podkreślam, że nie jestem ekspertem ani blogerką modową! Dajcie znać jakie niekonwencjonalne metody panują w Waszych domach i czy są skuteczne - uwielbiam takie nowinki!




★ Facebook ★ Instagram ★ VSCO ★



You Might Also Like

0 komentarze

“Avec un bon compliment, je peux vivre deux mois.”
- Mark Twain

Cieszę się, że postanowiłeś skomentować ten wpis! Z góry dziękuję za każde miłe słowo i konstruktywną krytykę. Proszę tylko: szanuj innych komentujących. I na bogów - nie reklamuj się! To wcale mnie nie zachęca do kliknięcia.

Pozdrawiam!