Święta od kuchni


Dzisiejszy post powstał w ramach projektu Kalendarz Adwentowy Klubu Polek. Codziennie między 1 a 24 grudniana na blogach Klubowiczek pojawiają się posty związane z nachodzącymi Świętami. Różnorodność tematów oraz ciekawostki z najróżniejszych krajów na pewno Was zainteresują!


W Bordeaux w każde święta jest magicznie. Na Placu Pey Berland przed katedrą co roku pojawia się pięknie przystrojona choinka, a tuż obok stawia się lodowisko. Wszystkie ulice i uliczki są przystrojone kolorowymi świecidełkami, sklepowe wystawy są wypełnione czerwienią i złotem, kolorami kojarzącymi się ze świętami, a aleje Tourny niedaleko Teatru Wielkiego w Bordeaux goszczą przez niemal miesiąc największy kiermasz świąteczny w regionie. 

Niezależnie czy jest się osobą wierzącą, czy nie jeden detal łączy nas wszystkich - wspólny posiłek. Co kraj to obyczaj, więc na stołach pojawiają się różne potrawy. W dzisiejszym wpisie nakryję do trzech stołów!


✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩


Zaczniemy od polskiego, wigilijnego stołu. Pomijając już szczegóły typu sianko, puste miejsce, zagłębimy się dokładnie w kulinarne zwyczaje. 
W myśl tradycji powinno być dwanaście dań, co w moim domu nigdy nie było respektowane. Dwanaście różnych potraw to nieco za dużo jak na kilkuosobową rodzinę. Pojawiał się karp, który jeszcze na moment przez kolacją pływał sobie w wannie. Rybę tę jadali dziadkowie i rodzice, choć niechętnie - ale tradycja rzecz święta! Młodsi członkowie rodziny zadowalali się pangą. Co roku historia żywego karpia budzi kontrowersje, co roku pojawiają się o tym reportaże, co roku Polacy kupują to stworzenie, by w domu je zabić, a potem zjeść ze smakiem. Wesołych świąt.
Obowiązkiem jest barszcz z uszkami, wszelakiego rodzaju pierogi, a i śledziem nikt nie pogardzi! Cudowne zapachy panoszące się w domu nie raz sprawiały, że podjadaliśmy świąteczne smakołyki, a słynny tekst: "zostaw, to na święta" był słyszany kilka razy dziennie.
Nie można też zapominać o ciastach! Wszelakie makowce, serniki, pierniki, strucle... Wszystko to kojarzy mi się z Wigilią. Świątecznie nakryty stół w Polsce to festiwal tłuszczy i słodyczy najróżniejszych maści.



✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩


Co jadają Francuzi? Na pewno nie bigos! 
Najpopularniejszymi entree na Boże Narodzenie są ostrygi, wędzony łosoś oraz must have na francuskim, świątecznym stole - foie gras. Cóż to takiego? To po prostu pasztet ze stłuszczonej wątróbki kaczek lub gęsi. Być może są tu amatorzy tego przysmaku, którzy nie wiedzą jak się je robi i którym w tej chwili mogę odebrać apetyt, ale muszę... Moim zdaniem foie gras nie jest jakimś super rarytasem, mi po prostu nie smakuje. I tak jak w Polsce co roku jest akcja "ratujmy karpia", tak we Francji powinna być akcja "ratujmy kaczki". Zamykanie młodych okazów w ciasnych klatkach i tuczenie ich tylko dla przyjemności własnego podniebienia jest lekko odrażające. 
Dinde de Noël, czyli ogromny indyk nadziewany najróżniejszymi pysznościami, gęś, a nawet homar są klasykami. Owoce morza są tu codziennością, więc nie powinna nas zdziwić taca z morskimi smakołykami
Nie można zapomnieć o serach i obowiązkowo czerwonym winie. Jeśli zaś chodzi o słodycze - w wielu regionach popularne jest Bûche de Noël, sękaczo-podobne ciasto, najczęściej czekoladowe (Francuzi bardzo przepadają za wszystkim co z czekolady). Jest to typowo świąteczne ciasto, a nazwę można przetłumaczyć jako bożonarodzeniową polaną. Jeśli macie ochotę je zrobić wrzucam wam tutaj przepis: Bûche de Noël.





✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩


Mówiłam o trzech stołach, póki co mamy dwa. O czym teraz? Łatwo można się domyślić - opiszę wam jak wygląda świąteczny stół u mnie. Jest to w pewnym sensie połączenie dwóch kultur, gdyż świąteczny czas spędzamy z przyjaciółmi - polskiego i francuskiego pochodzenia. Jest więc na nim dosłownie wszystko czego dusza zapragnie. Zacznijmy ucztę!
Jesteśmy polską rodziną, która spędziła bądź co bądź wiele lat w Polsce, więc są tradycje, bez których nie wyobrażamy sobie świątecznego posiłku. Jedną z nich jest barszcz czerwony z uszkami. Bigosem zajmuje się zazwyczaj najstarszy z rodu, a jak wiadomo bigos im częściej podgrzewany tym lepszy, więc... ostał nam się garnuszek! Senior z takim zapałem podgrzewał i próbował za każdym razem, że bigos magicznie wyparował :)
Moje rodzeństwo nie wyobraża sobie świąt bez pierogów domowej roboty, moi francuscy znajomi również za nimi przepadają. Obok nich pojawiają się owoce morza: ostrygi, krewetki, Saint-Jacques (wolę francuską nazwę od polskiej: przygrzebki zwyczajne). Sery i foie gras także się pojawiają. Zamiast polskiego karpia, którego nikt nie lubi, mamy łososia w ziołach. Zielona sałata to również typowo francuski element kuchnii, bez którego nie wyobrażamy sobie posiłku.
Na święta z piwniczek wyciąga się znakomite czerwone wino, które już swoje odleżało. Nie tak dawno miałam okazję spróbować wina starszego ode mnie i muszę przyznać - niebo! Poza tym czerwone wino wspomaga trawienie,  a jak wiadomo zostaje jeszcze deser! W tej kwestii moja mama jest nie do przebicia - robi najlepsze ciasta pod słońcem. Jak to mówi nasz znajomy: "sernik Gosi aż się prosi!".


✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩


Pamiętajcie jednak jedno: najważniejsze to spędzić fantastyczny czas z fantastycznymi ludźmi!

✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩

Wyniki konkursu!

Pojawiło się całkiem sporo zgłoszeń jak na pierwszy konkurs, który zorganizowałam na Francuskim Życiu. Pragnę wszystkim podziękować za wzięcie udziału w zabawie i odpowiedzenie na pytanie konkursowe.

Postanowiłam osłodzić święta Mai, która jak sama pisze: "uczy się zawzięcie języka francuskiego i wszystko co francuskie sprawiłoby jej radość". Droga Maju - c'est cadeau! Mam nadzieję, że zapach Kusmi Tea i słodkie canelé osłodzą Ci dalszą naukę francuskiego.



Czekam do 22 grudnia na maila z adresem, na który mam wysłać słodką nagrodę!
Proszę o kontakt pod tym adresem: francuskie.zycie@gmail.com

✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩✩


Jeśli będziecie ciekawi tego jak wyglądały wigilijne przygotowania w moim domu - zapraszam na moją stronę VSCO Grid, zamierzam zasypać to miejsce masą zdjęć!



Z tego miejsca życzę Wam, moi drodzy czytelnicy (lub obserwatorzy) miłych, ciepłych chwil, życzę Wam smacznego i niech nam kobietom ciasta idą w cycki! 




RDV - 27 grudnia na ostatni wpis w tym roku!

6 komentarzy:

  1. Merci beaucouppppppp ;) cudowny prezent, bardzo francuski. Już nie mogę się doczekać mojej małej "francuskiej chwili" z nagrodą ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam i ja serdecznie! Może kiedyś jakaś miła, popołudniowa kawka?

      Usuń
  3. Lubię zaglądać ludziom do kuchni i na stoły ;) Z przyjemnością dowiedziałam się, jak może wyglądać wigilijny mariaż dwóch kultur. U nas właściwie to mamy trzy kultury, jako że mój mąż urodził się na Madagaskarze. W tym roku po raz pierwszy urządzam Wigilię we Francji i przygotowałam już pierogi z kapustą i grzybami, a będę gotować jeszcze czerwony barszcz. Jestem ciekawa, jak posmakuje teściom, którzy nigdy takich rarytasów nie próbowali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam Francuza, któremu nie smakowałyby raviolis polonais, czyli pierożki.

      Życzę więc smacznego!

      Usuń
  4. Akcja ratujmy kaczki i gesi istnieje oczywiscie, i bardzo duzo mowi sie o faux foie gras

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz! Choć opcja anonimowego pozostawiania komentarzy jest włączona prosiłabym abyś jednak zostawił jakiś podpis - milej się wtedy dyskutuje!
Komentarze zawierające reklamę bądź obrażające mnie/innych komentujących będą usuwane.

Pozdrawiam! :)