Point Culture: Les Français et leurs cadeaux de Noël

17:10

Święta zbliżają się wielkimi krokami i jak co roku napotykamy ten sam trudny problem - jaki prezent sprawić najbliższym? Prezent jaki oferujemy pokazuje jak bardzo znamy daną osobę, jakim uczuciem ją darzymy. Jakie są klasyki we Francji, faux-pas do uniknięcia i w ogóle jak ogarnąć szał zakupów przedświąteczych - odpowiedzi znajdziecie tutaj!

Na sam początek powiem jedną, bardzo ważną rzecz - to nie prezenty tworzą magię świąt. Drobny upominek może spodobać się każdemu i można go dać zawsze i wszędzie. Święta to rodzina, przyjaciele, wspólnie spędzony czas. Pomijam już abtrakcyjny dla mnie aspekt religijny. Chcę tylko powiedzieć, że prezenty to rzecz nieistotna, najważniejszy jest dobry nastrój i możliwość spędzenia tego czasu z ludzmi, których się lubi.

❅❅❅❅❅❅❅❅❅❅

Ale wpis miał być o prezentach. Więc prezentuję!


Najpopularniejszym prezentem we Francji są książki. Prezent dosyć neutralny, choć nie zawsze trafiony ponieważ nie wszyscy lubią czytać. Ale zwykły album ze zdjęciami z pięknej Prowansji czy chociażby stare czasopisma znalezione na pchlim targu mogą ozdobić biblioteczkę i sprawić radość. Osobiście kupiłabym jakiś plakat czy wycinek z gazety, która została wydana dokładnie w dniu urodzin osoby, którą bym obdarowała. Miła to odmiana dla nieśmiertelnej książki, którą nie wszyscy będą chcieli/mogli przeczytać. 

Numerem dwa są czekoladki, słodycze. Robiące furrorę wśród dzieci, młodzieży jak i ludzi dorosłych słodkości są prezentem, który zwykłam nazywać "na ostatni gwizdek". Na szybkiego wpadasz do najbliższego butiku Lindt czy Baillardran po czekoladki czy canelé, za którymi Francuzi przepadają i z głowy. Zecydowanie milszym prezentem byłoby własnoręczne stworzenie kulinarnego arcydzieła, ale nie wszyscy mają na to czas, prawda? A domowej roboty ciasteczka czy trufle czekoladowe z pewnością bardziej podbiłyby serca! 

Klasykiem pozostają perfumy. Osobiście nie polecam. Ciężko jest trafić w gust (a właściwie w nos) drugiej osoby, a już zwłaszcza kobiety. Chyba, że kolekcjonuje ona małe fiolki z perfumami - w takim razie możesz śmiało zaszaleć i sprawić jej małą buteleczkę Chanel no.5

17% Francuzów nadal kupuje płyty CD lub DVD, prezent jak najbardziej trafiony, tym bardziej, że nie wszyscy artyści udostępniają swoją muzykę w Internecie (patrz: Adele, Taylor Swift...). Poza tym miło jest mieć fizyczną kopię albumu artysty, którego się lubi. 

Kolejnym w kolejce prezentem są... pieniądze. No cóż, to pokazuje niestety jak bardzo znamy drugą osobę. Nie wiedząc co jej sprawić ratujemy się stwierdzeniem - "dam pieniądze, sama będzie wiedzieć co sobie kupić". Przecież to kłóci się z ideą prezentu. 

Na tej liście nie może zabraknąć ubrań i butów. Ach, ta radość chłopaka, który otwierając kolejną małą paczuszkę w ogóle się nie domyśla, że to kolejna para skarpetek! Nie wspominając już o obciachowym, świątecznym sweterku (wiem co mówię, dostałąm takowy...). Nie moi drodzy! Z dwojga złego już lepiej dać pieniądze, żeby obdarowana osoba sama kupiła sobie ciuszek w jej stylu. Kupowanie sweterka z reniferem i płatkami śniegu jest nieco bezsensowne, bo można go założyć tylko w święta

Nastolatki najczęściej dostają zestawy kosmetyków. Czemu nie, w końcu to w tym kozim wieku najbardziej eksperymentuje się ze stylem i wyglądem. Tylko, że takie prezenty mogą też zostać źle odczytane. "Kolejny szampon i dezodorant? Sugerujecie, że nie dbam o higienę osobistą..?!"

Kupony rabatowe i gift cards również cieszą się popularnością w kraju winem płynącym. Ale to trochę jak wręczanie pieniędzy na ciuch czy cokolwiek innego. To również prezent z cyklu "nie wiedziałem co kupić, dam to i jakoś będzie".

Co może być dziwne na dosyć niskim miejscu tej listy klasuje się biżuteria i wszelakie akcesoria czy chociażby zegarki. Co prawda spinki do mankietów to już przeżytek, ale kobiety nadal lubią dostawać piękne błyskotki. Są oczywiście takie, których nie da się nosić na codzień (pstrokate broszki), ale delikatną bransoletą czy wisiorkiem nikt nie pogardzi. Zegarki to w obecnych czasach mini dzieła sztuki, pamiętam w jaki zachwyt wprawił mnie zegarek wykonany całkowicie z drewna. Cudo!



❅❅❅❅❅❅❅❅❅❅


Jak co roku ludzie popełniają gafy. W czołówce prezentów, których nie chciałoby się dostać od paru lat króluje krawat. Prawda jest taka, że mężczyźni po prostu nie mają okazji by je nosić, więc wiszą sobie te krawaty i czekają na lepsze czasy.  I, na bogów starożytnej Grecji, po co mu krawat z reniferem albo bałwankiem?!

Francuzi nie chcą również dostawać bielizny oraz wszelakiej maści sprzętu do kuchni. Zapomnijcie o robotach kuchennych czy komplecie garnków, walizka sztućców to również przeżytek.

Z dwojga złego lepiej zapytać wprost co dana osoba chciałaby dostać i sprawić jej przyjemność rzeczą, która na pewno nie zostanie schowana w szafie, sprzedana w Internecie czy wymieniona/zwrócona. 



❅❅❅❅❅❅❅❅❅❅


Co w takim razie warto podarować? 

Osobiście jestem za Wonderbox, czyli jak podarować bliskim weekend przyjemności. Nie potrzeba wydawać fortuny, by spędzić dzień pod okiem doskonałego kucharza, spędzić cudowny weekend w zamku, zwiedzić piękne miasto, odpocząć w SPA... Możliwości jest wiele! 

Co bardziej uszczęśliwi Francuza jeśli nie degustacja wina? Le Petit Ballon oraz MyVitiBox  oferują comiesięczną wysyłkę jednej lub dwóch butelek wina. Wystarczy wykupić abonament i święta dla obdarowanego szczęśliwca trwają cały rok! 

Piwosze-podróżnicy mnie zrozumieją, a przy okazji nauczą się nowych słów. Proponuję więc coś oryginalnego - plakat, by móc nauczyć się zamawiać piwo w różnych językach. Nie śmiejcie się, to przydatna rzecz! 

Dla fanów winyli takich jak ja - gramofon

Ale przede wszystkim warto podarować swój czas. Spędzić te chwilie w miłym gronie. Bo tak jak mówiłam na początku - prezenty to tylko dodatek, najważniejsza jest dobra atmosfera!


Dzisiejszy post powstał w ramach projektu Kalendarz Adwentowy Klubu Polek. Codziennie między 1 a 24 grudniana na blogach Klubowiczek pojawiają się posty związane z nachodzącymi Świętami. Różnorodność tematów oraz ciekawostki z najróżniejszych krajów na pewno Was zainteresują!


❅❅❅❅❅❅❅❅❅❅



A teraz czas na Was! Z okazji świąt postanowiłam sprawić komuś prezent i ogłaszam konkurs. Pytanie brzmi: 

"Z jakiego prezentu ucieszyłbyś 
się najbardziej i dlaczego?"

Odpowiedzi piszcie w komentarzach pod tym wpisem lub na Facebooku, wybiorę najciekawszą z nich. Prezent-niespodzianka z bordolejskimi słodyczami czeka!
Macie czas do soboty, dziewiętnastego grudnia, wyniki konkursu ogłoszę w niedzielnym wpisie adwentowym.

Powodzenia!





★ Facebook ★ Instagram ★ VSCO ★


You Might Also Like

3 komentarze

  1. Ja najbardziej ucieszyłabym się z tła fotograficznego - bo mogłabym robić ładne zdjęcia na bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedawno miałam okazję oglądać w jednym ze sklepów męskie swetry z reniferem, byłam w absolutnym szoku :)) Do tej pory wydawało mi się, że takie rzeczy można spotkać wyłącznie w Bridget Jones, a tu proszę.. również Francja może zaskoczyć :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy prezent mnie cieszy. Dla mnie liczy się intencja, z którą ktos prezent przygotował. Te praktyczne, jak i mniej praktyczne witam z radoscią.

    OdpowiedzUsuń

“Avec un bon compliment, je peux vivre deux mois.”
- Mark Twain

Cieszę się, że postanowiłeś skomentować ten wpis! Z góry dziękuję za każde miłe słowo i konstruktywną krytykę. Proszę tylko: szanuj innych komentujących. I na bogów - nie reklamuj się! To wcale mnie nie zachęca do kliknięcia.

Pozdrawiam!