Włóczęga: Espagne, Donostia

Czas na kolejny throwback i podróż do niedalekiej Hiszpanii, a dokładnie do San Sebastian. Miasto położone niedaleko granicy francuskiej oferuje nam zapierające dech w piersiach widoki i niesamowite przygody.

Październik 2013, jesienna przerwa zaobfitowała w złote liście i wyjątkowo ciepłe temperatury, jednakże w domu nudy. Kiedy zaproponowano mi wycieczkę do Donostii nie mogłam odmówić, szybko spakowałam plecak i w drogę.


Już dwukrotnie byłam w tym mieście o dwóch nazwach - Donostia to po baskijsku, San Sebastian po hiszpańsku - i zawsze mnie ono zachwycało. Być może przez fakt, iż jest nad brzegiem oceanu, a ja od zawsze fascynuję się wodnym światem, a może przez to, że to miasto jest po prostu piękne. Ciężko stwierdzić. Zwiedziłam miasto już kilka razy, ale nigdy nie miałam okazji zdobyć ruin twierdzy Castillo de Santa Cruz de la Mota wzniesionej na Monte Urgull. Tym razem postanowiłam tam pójść i jak zwykle się nie zawiodłam.

 

Pierwszym etapem wycieczki był ten oto stary cmentarz na zboczu wzniesienia. Jest to bardzo stare miejsce, pamiętające jeszcze czasu Napoleona, a pochowani są tu Anglicy, którzy przybyli z odsieczą do okupowanego San Sebastian. 






  W twierdzy znajduje się muzeum, a na samym jego szczycie - ogromny posąg Chrystusa.









Widoki z samej twierdzy były niesamowite, a ocean... Cóż, ten odcień niebieskiego jest chyba moim ulubionym kolorem.


 Miasto również jest piękne, zwłaszcza o tej porze roku. Nie ma tej ogromnej fali turystów, pogoda nie jest męcząca, jednak bardzo sprzyjająca zwiedzaniu. Bryza była przyjemnie chłodna, słońce delikatnie grzało - było po prostu idealnie. 

















Dalej wycieczkę kontynuowaliśmy we Francji, ale to historia na kolejny post. 
Teraz pozostaje mi życzyć wszystkim miłej niedzieli. 








★ Facebook ★ Instagram ★ VSCO ★


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz! Choć opcja anonimowego pozostawiania komentarzy jest włączona prosiłabym abyś jednak zostawił jakiś podpis - milej się wtedy dyskutuje!
Komentarze zawierające reklamę bądź obrażające mnie/innych komentujących będą usuwane.

Pozdrawiam! :)