L'été à Bordeaux


Sierpień na południowym-zachodzie Francji jest miesiącem bardzo ciepłym. Bezchmurne, błękitne niebo i żar z niego się lejący zmusza do myślenia o miejscach gdzie można się schłodzić. Bordeaux jest pełne takich miłych kątów idealnych dla dzieci i dorosłych. Pozwól, że Cię oprowadzę!



Miroir d'eau, czyli lustro wody. Usytuowane w ścisłym centrum tuż nad brzegiem Garony i naprzeciwko pięknego placu – Place de la Bourse – pozwala się schłodzić w upalne dni. Raj dla dzieci, jest to wielki, prostokątny plac wypełniony… wodą ! Bez obaw, wody jest ledwo po kostki, ale to wystarcza, żeby wrócić do domu przemoczonym do kości. Najlepsza atrakcja ? Średnio co pół godziny woda jest zasysana, aby po chwili trysnąć delikatną, orzeźwiającą mgiełką !

Było to pierwsze miejsce jakie zobaczyłam po przyjeździe do Bordeaux i od razu się w nim zakochałam !







Parc Floral położony na obrzeżach miasta to trzydzieści trzy hektary ciszy i spokoju, spacerów w cieniu drzew, moczenie nóg w potoku wody i… podróże do odległych ogrodów całego świata ! Jedenaście osobnych ogrodów urządzonych w stylu państw, miast partnerskich z Bordeaux. Ale to nie wszystko – w tym parku znajduje się również rozarium o powierzchni 5000m2, cała gama najróżniejszych kwiatów, bez wątpienia jest to raj dla entuzjastów natury.









Parc de Majolan, nieco oddalony od Bordeaux, również ugości chłodem w upalne dni. Odnowiony, z wieloma atrakcjami i dużą powierzchnią (około dwudziestu hektarów) wręcz zachęca do rozłożenia kocy pod rozłożystymi drzewami i wypoczywania w cieniu, z daleka od miejskiego zgiełku.








Oczywiście wariaci tacy jak ja nie potrzebują do szczęścia parków czy lustra – zwykła fontanna wystarczy, a te zaś są w Bordeaux często spotykane. Niemalże na każdym placyku natrafi się na małe oczko wodne czy tryskające fontanny czekające, aż ktoś ochoczo się w niej pochlapie czy pomoczy. Lub popływa, ale to jak już wspominałam zarezerwowane dla wariatów.