Les quais

11:02

Nie ma nic lepszego niż przeglądanie starych zdjęć i wspominanie przemiłych chwil spędzonych w moim magicznym Bordeaux. Przenieśmy się teraz w czasie i miejscu, i udajmy na spacer po bordolejskim deptaku.


Les quais, czyli nabrzeże rzeki Garona, przepływającej przez Bordeaux są obecnie najbardziej popularnym miejscem wśród młodych i starych Francuzów. To tutaj letnimi wieczorami gromadzą się rodziny i jedzą kolację, tutaj młodzi się bawią, a starsi wspominają. Jednak główny deptak miasta ciągnący się od portu niemal po dworzec kolejowy nie zawsze wyglądał tak pięknie.






Kiedy z XVII wieku handel solą, rybami, owocami i warzywami, a także winem rozwinął swoje żagle - port w Bordeaux również musiał podążyć z duchem czasu. Wraz z nim rozwinęło się lewe nabrzeże, zaczęły powstawać pierwsze drogi od brzegów rzeki do dzielnicy handlowej.
W XVIII wieku miasto postanowiło zająć się portem, pierwsze stocznie pojawiły się w dzielnicach Bacalan (lewy brzeg) i Lormont (prawy brzeg). Pod koniec osiemnastego stulecia w Bordeaux cumowało niemal trzy tysiące statków co sprawiło, iż miasto było pierwszym tak dużym portem we Francji.

W tym czasie nabrzeże było podzielone na trzy części - chodnik, droga utwardzona i miejsca chwilowego składowania towaru. W tamtych czasach les quais były bardzo zatłoczone, hangary, biura, magazyny, tory kolejowe, dworzec... nie mówiąc już o pierwszych tramwajach.

W 1927, postanowiono oddzielić miasto od nabrzeża. Bariera ta znikła po siedemdziesięciu latach, kiedy to zarządzono plan restrukturyzacji i modernizacji miasta. W 1999 ukazały się wstępne plany jak nabrzeże i deptak będą wyglądać. Głównym celem było wydobycie ukrytego piękna tego miejsca i zaaranżowanie go w ten sposób, by wszyscy mogli z niego korzystać. Prace trwały blisko dziesięć lat, a deptak został otwarty przez maire'a Bordeaux w 2009 roku. To co dzisiaj możemy zobaczyć zapiera dech w piersiach każdemu turyście.

Ciągnący się od dzielnicy Saint Michel deptak jest zapoczątkowany tak zwanym quai de sport, gdzie znajdują się boiska do koszykówki, tenisa, place zabaw dla dzieci i dużo zielonej przestrzeni dla amatorów innych sportów. Na przeciwko znajduje się stare konserwatorium muzyczne. Idąc dalej możemy podziwiać starą architekturę miasta (tu mogę nadmienić, że księżycowy port znajduje się na liście UNESCO). Dochodząc do najstarszego mostu w mieście - pont de pierre* - można objąć wzrokiem niemal całe Bordeaux. Ciągnący się dalej deptak mija takie malownicze miejsca jak lustro wody, place des Quinconces, starą dzielnicę Chartrons, ocalałe hangary przyportowe i nowy, powstały w latach 2009-2012 most Chaban-Delmas (na cześć poprzedniego maire'a Bordeaux).

Tu w niedzielne popołudnia tętni życie, spacerowicze, turyści, sportowcy...W czwartkowe i niedzielne przedpołudnia w miejscu gdzie deptak przecina Chartrons jest targ, jest tu niezliczona ilość restauracji, barów, miejsc do zabawy, odpoczynku. Zgodnie z projektem, z planem les quais są stworzone dla wszystkich.




★ Facebook ★ Instagram ★ VSCO ★

You Might Also Like

2 komentarze

  1. Byłam w Bordeaux dwukrotnie i przyznaję, że miasto mi się podobało, ale to było jakieś 6 lat temu i od tamtej pory na pewno sporo się zmieniło na jeszcze lepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miasto ciągle ewoluuje i się zmienia, mam wrażenie, że cały czas na lepsze. Najlepiej jest przyjechać i samemu sprawdzić :)

      Usuń

“Avec un bon compliment, je peux vivre deux mois.”
- Mark Twain

Cieszę się, że postanowiłeś skomentować ten wpis! Z góry dziękuję za każde miłe słowo i konstruktywną krytykę. Proszę tylko: szanuj innych komentujących. I na bogów - nie reklamuj się! To wcale mnie nie zachęca do kliknięcia.

Pozdrawiam!